Eurepejskie Centrum Solidarności

Organizatorzy instytucji:
zwiń top

Newsletter ECS

Aktualności

Człowiek z plakatu

03.06.2013
fotka

Przed wyborami 4 czerwca 1989 roku obóz solidarnościowy potrzebował wyrazistego przedstawienia się wyborcom – po raz pierwszy od półwiecza stającym przed szansą dokonania prawdziwie swobodnego wyboru. W naturalny sposób opozycję identyfikowano z Lechem Wałęsą. W każdym zakątku kraju oczekiwano jego poparcia, ale on nie mógł być wszędzie. Wtedy Andrzej Wajda i Bronisław Geremek podsunęli pomysł wykonania serii plakatów wyborczych, dzięki którym, gdy już zawisły na ulicach, kandydaci opozycji do historii przeszli jako „drużyna Lecha”. O plakatach tych mówi opracowanie naukowe przygotowywane przez Adama Cherka z Europejskiego Centrum Solidarności.

Poniżej prezentujemy wyjątki z opracowania naukowego poświęconego plakatom wyborczym Solidarności w 1989 roku, które do publikacji przygotowuje Adam Cherek – specjalista ds. zasobów archiwalnych Europejskiego Centrum Solidarności.
 
Człowiek z plakatu 
   

Gdy w kwietniu 1989 roku ruszyła kampania wyborcza do parlamentu – Sejmu tzw. kontraktowego, w którym na demokratyczną walkę wyborczą przeznaczono 35% miejsc i w pełni wolnych wyborów do Senatu – mogłoby się wydawać, że Solidarność stoi na przegranej pozycji wobec ówczesnej komunistycznej władzy. Władzy dysponującej potężną machiną propagandową i mogącej sięgać nie tylko po polityczne środki w walce wyborczej.

Co zatem sprawiło, że jednak to Solidarność odniosła spektakularne zwycięstwo w wyborach czerwcowych? Przyczyn było kilka, ale na szczególne wyróżnienie zasługuje idea wykorzystania autorytetu Lecha Wałęsy – już wtedy legendarnego przywódcy opozycji demokratycznej. Nazwisko Wałęsy działało jak magnes i było gwarantem reprezentowania „nas” (w odróżnieniu od „nich” – „onych”, używając terminologii Teresy Torańskiej).

Aby dodatkowo wzmocnić siłę rażenia materiałów wyborczych Solidarności, Andrzej Wajda i Bronisław Geremek zaproponowali karkołomną z pozoru rzecz, aby każdy kandydat sfotografował się z Lechem Wałęsą. To zdjęcie byłoby glejtem w walce o miejsce w Sejmie i Senacie.

Jak się później okazało, ten pomysł był strzałem w dziesiątkę, a „zdjęcie z Wałęsą” zostało jedną z ikon czerwcowych wyborów.

   
Drużyna Lecha…

Serii jednakowych plakatów wyborczych kandydaci opozycji zawdzięczają to, że ochrzczono ich zgrabną nazwą „drużyna Lecha”. Dzięki wyjątkowej mobilizacji zdjęcia do afiszy wykonano podczas dwóch sesji fotograficznych – pod koniec kwietnia w Gdańsku w Sali BHP i dwa tygodnie później w Warszawie. Autorami zdjęć było czterech fotografów: lwią część portretów wykonali Erazm Ciołek i Jarosław M. Goliszewski, których wspomagali Jerzy Kośnik i Maciej Laprus.

Z mitów, które przez lata narosły wokół plakatów „drużyny Lecha”, najsilniej zaznaczają się dwa. Pierwszy, który mówi, że zdjęcia z Wałęsą nie zrobił sobie tylko jeden kandydat i przez to wybory przegrał. Drugi (wykluczający pierwszy), że każdy kandydat miał zdjęcie z Wałęsą.

Pierwszy mit wystarczy skonfrontować z historycznymi faktami. Jedynym kandydatem opozycji, który przegrał 4 czerwca 1989 roku był Piotr Baumgart, kandydat na senatora z województwa pilskiego. Jego plakat powstał, a egzemplarz znajduje się w zbiorach Europejskiego Centrum Solidarności. Do wyborów pod szyldem Solidarności stanęło w sumie 261 kandydatów. W toku kwerendy zespołu Działu ds. Wystawy Stałej ECS, udało się ustalić nazwiska kilkunastu kandydatów Solidarności, którzy mimo braku zdjęcia z Wałęsą wygrali wybory w swoich okręgach.

 
… bez najwierniejszych wojów
W tej grupie jest zaskakująco dużo osób z gdańskiego matecznika Solidarności, np. Olga Krzyżanowska, kandydująca do Sejmu z Tczewa, czy Krzysztof Dowgiałło – kandydat na posła z Gdyni. Na przeszkodzie stawały im wypadki losowe i przyczyny osobiste, ale nie tylko. Tu ciekawie przedstawia się historia plakatów braci Kaczyńskich, kandydatów startujących do Senatu – Lech Kaczyński z woj. gdańskiego, natomiast Jarosław Kaczyński z woj. elbląskiego. Obaj byli uczestnikami sesji fotograficznej w Gdańsku, jednak ostatecznie tylko Jarosław ma zdjęcie z Wałęsą. Lech Kaczyński bowiem, na prośbę Lecha Wałęsy, w trakcie sesji zdjęciowej wyjechał z nagłą „misją dyplomatyczną” do strajkującego zakładu pracy. Podobnie rzecz się ma z Bogdanem Lisem – był w Sali BHP w Gdańsku (co, jak w przypadku braci Kaczyńskich, potwierdza dokumentacja fotograficzna wykonana przez Igora Witowicza z Rzeszowa), ale przed obiektywem nie stanął. Z gdańskiej „drużyny Lecha” tylko przyszły premier Jan Krzysztof Bielecki posiadał ów słynny afisz.
 
Diabeł tkwi w szczegółach
Kilkakrotnie zdarzyło się, że przygotowując plakaty do druku zamieniano nazwiska i zdjęcia, bądź jedno zdjęcie opatrywano dwoma różnymi nazwiskami (np. Adela Dankowska była równocześnie Marią Stolzman). Na tym tle szczególnie wyróżnia się przypadek Stanisława Hoffmana. Sfotografował się z Wałęsą podczas dwóch różnych sesji, co uruchomiło lawinę pomyłek. Jego nadprogramowe zdjęcie przypisano Eugeniuszowi Wilkowskiemu, który z kolei na sesję nie przyjechał, złożony chorobą. Działacze z województwa chełmskiego – skąd Wilkowski kandydował na senatora – obcinali górę plakatu ze zdjęciem Hoffmana, jedynie pas z nazwiskiem i poparciem Lecha Wałęsy rozlepiając jako samodzielny afisz wyborczy.
 

Błędnie podpisany plakat, w rzeczywistości przy Lechu Wałęsie stoi Stanisław Hoffman, 1989 zbiory: Europejskie Centrum Solidarności / dar: Erazm Ciołek

Plakat kandydata do Senatu Stanisława Hoffmana, 1989 zbiory: Europejskie Centrum Solidarności / dar: Erazm Ciołek

   

 Jedynym kandydatem, który do zdjęcia ustawił się z lewej strony Lecha Wałęsy był Jerzy Kłoczowski. Wytłumaczeniem odstępstwa od przyjętego stylu mogą być okoliczności zrobienia zdjęcia – sesję zaimprowizowano podczas wiecu wyborczego Kłoczowskiego, który kandydował w wyborach uzupełniających w 1990 roku.

Tymczasem Janusz Woźnica – kandydat na senatora z Zamojskiego – to jedyny członek „drużyny Lecha”, który ma zdjęcie z Wałęsą… wbrew swojej woli. Nie przyjechał na sesję do Gdańska, a po latach tłumaczył się po prostu obawą, że Solidarność podzieli los powojennego PSL i jego przewodniczącego Stanisława Mikołajczyka: przy okazji wyborów komuniści spacyfikowali wtedy ludową partię, a jej lider przez zieloną granicę uciekł z Polski. Jednak zamojscy działacze Solidarności przygotowali fotomontaż utrzymany w stylistyce plakatów „drużyny Lecha”, na którym Woźnica i Wałęsa (ze zdjęć legitymacyjnych) wyglądają trochę jak bliźnięta syjamskie, złączeni ramionami.

 

Plakat kandydata do Sejmu Janusza Woźnicy, 1989 zbiory: Europejskie Centrum Solidarności / dar: Muzeum Zamojskie w Zamościu

Plakat kandydata do Senatu w wyborach uzupełniających Jerzego Kłoczowskiego, 1990 zbiory: Biblioteka Śląska / skan: Europejskie Centrum Solidarności

   
 Białe kruki drużyny Lecha

 W archiwum ECS znajduje się największy w Polsce zbiór plakatów „drużyny Lecha”. Do tej pory w poszukiwaniach plakatów wsparło ECS ponad 100 instytucji kultury i około 100 prywatnych kolekcjonerów, w tym aż ponad 50 kandydatów Solidarności, którzy startowali wtedy w wyborach. Najwięcej plakatów, bo aż 169 sztuk, przekazał w 2012 roku do archiwum ECS fotograf Erazm Ciołek. Do pełnej kolekcji brakuje tylko trzech dwóch afiszy:
Adama Mitury – kandydata na posła ze Skarżyska-Kamiennejplakat odnaleziony! czytaj więcej tu
Bogusława Pałki – kandydata na posła ze Szczecinka
Stanisława Strózika – kandydata na posła z Sieradza

Europejskie Centrum Solidarności apeluje do osób posiadających te plakaty o kontakt. Na wystawie stałej w nowej siedzibie ECS chcemy zaprezentować kompletną kolekcję plakatów kandydatów z Lechem Wałęsą. Prosimy o pomoc w urzeczywistnieniu tego planu, do realizacji którego brakuje już tak niewiele.

 

 

Wiec wyborczy w Wieluniu, maj 1989, fot. nieznany. W powiększeniu wyróżniono unikatowy plakat Stanisława Strózika. / Europejskie Centrum Solidarności / dar: Jarosław Dybka

   

Archiwum aktualności »

© Copyright by ECS - Europejskie Centrum Solidarności, 2012 Projekt i wykonanie: www.br-design.pl